Noworoczne postanowienia

Jan 1, 2018 at 2:47 pm

Mamy Nowy Rok 2018! Z tej okazji życzymy sobie wszystkiego wspaniałego; tego dnia wszyscy nabieramy przekonania, że ten rok będzie na pewno lepszy niż przynajmniej ten ostatni, ponieważ tak naprawdę niewiele pamiętamy, jaki był ten przedostatni, jako że percepcja wydarzeń z przeszłości i ich oceny zmieniają się z upływem czasu.

Zwykle, rozpoczynający się nowy rok jest chwilą, kiedy ufnie patrzymy w przyszłość. Wydaje nam się, że od dzisiaj będziemy mieć wiekszą kontrolę nad naszym życiem, a sprawcą tego optymizmu są najczęściej nasze noworoczne postanowienia i wiara, że nic nam nie przeszkodzi w ich realizacji. Oczywiście, że zmiany mają zmieniać nasze życie na lepsze.

Tradycja noworocznych postanowień sięga roku 153 przed naszą erą i pochodzi ze starożytnego Rzymu, którego mieszkańcy czcili w ten dzień Janusa, boga bram, drzwi i początków, składając dary i radośnie bawiąc się na ulicach miasta. Z psychologicznego punktu widzenia, nowy rok kojarzymy z czymś, co rozpoczynamy zupełnie od nowa, jakby z pustą, białą kartką, którą mamy dopiero zapisać wedlug naszych życzeń. Dla wielu osób nowy rok – to nowy start, nowe życie.

Noworoczne postanowienia mają różne formy. Jedni chcą pozbyć się złych nawyków, jak rzucenie palenia, eliminacja slodyczy,  mniej oglądania telewizji, podczas gdy inni pragną wzmocnić pozytywne zachowania, jak więcej codziennych ćwiczeń i spacerów, więcej snu i odpoczynku, czy też większe zwracanie uwagi na ochronę środowiska i segregację śmieci. Najpopularniejsze postanowienia to: być zdrowym, odchudzić się, bardziej korzystać z życia, spędzać wiecej czasu z rodziną i przyjaciółmi, mniej wydawać, poznać nowe miejsca, więcej czytać, rozwinąć nowe zainteresowania.

Wszyscy wiemy, jak trudno jest trzymać się tych postanowień dlużej niż do połowy marca. Statystycznie niektóre źródla podają, że tylko 5% dotrzymuje swoich postanowień, inne że 8-10%. Nie mylmy też marzeń z celami. Marzenia to nasz kompas, a cele kroki i działania, które mają nam pomóc je osiągać. Jest wiele artykułów i książek o tym, jak osiągać cele, ale każdy powinien znaleźć swój sposób, a najlepiej taki, żeby ten proces nie był bolesny czy męczący.  Do tego jest potrzebne poznanie siebie, swoich pasji i mocnych stron i na tych się koncentrować. Także nie zapominajmy o podaniu szczegółowych celów, opisanych z wymiernymi detalami oraz z datą. Na przykład chcę być zdrowa/zdrowy – to za ogólne. Muszą być podane dokładne działania dla nas, które się złożą na zaplanowany rezultat. Na przykład: spacer 30 minut dziennie bez względu na pogodę (koło 6,000 kroków); deser tylko raz w tygodniu i przy specjalnych okazjach; zróżnicowany zestaw warzyw, więcej fioletowych, bo te oczyszczają wątrobę, itd.

Najlepiej jednak jest koncentrować się na nowych nawykach. Dużo łatwiej jest wprowadzić nowe zachowania, niż eliminować stare. Czy to znaczy, że mamy rezygnować z noworocznych postanowień i nie zadawać sobie trudu ich dotrzymania? Absolutnie nie! Nawet chwila zastanowienia, co byśmy chcieli, aby się zdarzyło w naszej przyszłości jest cenną refleksją. Jest sygnałem, że mamy motywację do osiągnięcia czegoś, motywację do życia świadomego. Jest to dowód na posiadanie dążeń. Najniebezpieczny stan ducha, to ten, kiedy nam się już nic nie chce, kiedy rezygnujemy z jakichkolwiek marzeń.

Kiedy byłam młoda i wielu bliskich członków mojej rodziny umarło w wieku 55 lat, postanowiłam spełnić wszystkie swoje marzenia do tego właśnie wieku, tak na wszelki wypadek, gdyby geny miały w planie także mnie. Jestem szczęściarzem, ponieważ moje wszystkie marzenia się spełniły, a wielkie ostatnie marzenie, Nowy Rok z lampką Dom Perignon pod zagwieżdżonym niebem Maui, spełniło się w roku 2005. Lecz w tej samej, tak szczęśliwej chwili, poczułam dziwny smutek i pustkę, że jak miałabym dalej żyć bez marzeń? Natychmiast zrobiłam nową listę nowych marzeń i od razu radość życia powróciła. Chyba jednak potrzebne nam są marzenia i plany, aby mieć na co czekać i do czego dążyć…

Niemniej dobrą zasadą jest, owszem, mieć marzenia i cele, ale jednak koncentrować się nad docenianiem teraźniejszości i bycie obecnym tu i teraz. Jest to jeden ze składników szczęścia, podawanych przez świat nauki. Przeszłość minęła bezpowrotnie, nie możemy jej zmienić, przyszłość jest nieznana i nie mamy wszystkich danych do podjęcia słusznej, dla sytuacji, decyzji. Zatem największą kontrolę mamy w terażniejszości. Teraz istniejemy i czujemy. Obecny stan ducha i to, kto i co nas otacza, jest prawdziwe.

Doceniajmy terażniejszość wszystkimy zmysłami! i tego wszystkim Państwu życzę w Nowym Roku!

eqtrainer.ca