Detox umysłu

Aug 13, 2018 at 12:46 pm

Umysł jest jak spadochron, nie działa jeśli nie jest otwarty… –

Frank Zappa

Nawet najlżejsza chemoterapia i radiacja powodują osłabienie, a nawet „zamglenie” naszego umysłu. Do tego dochodzi wycięczenie fizyczne, które nie sprzyja poczuciu trzeźwości myślenia. Wiele osób odczuwa bóle lub zawroty glowy. Towarzyszy nam poczucie, jakbyśmy ciągle byli na wpół uśpieni. Przyczyn jest kilka. Pierwsza, to skutki uboczne chemoterapii i drastyczne zmiany stężenia cukru we krwi. A poziom cukru we krwi jest ściśle związany z jasnością umysłu. Komórki mózgowe do funkcjonowania potrzebują glukozy, więc gdy poziom cukru we krwi spada, może spowodować uczucie zamglenia. Dodatkowo, zmiany poziomu cukru we krwi mają wpływ na sposób, w jaki są wytwarzane i metabolizowane kluczowe hormony (glukagon i insulina). Ja podczas całej chemoterapii miałam uczucie, jakbym cały czas poruszala się w gęstej mgle, nie tylko wzrokowo, ale i fizycznie. Każdy krok – to bylo jakby przebijanie się przez skondensowaną masę żelu. A czasami miałam uczucie, że ktoś mnie zamknął w ciasnym szklanym pomieszczenieu, z którego nie mogłam się wydostać na zewnątrz. Nie było to przyjemne uczucie, a niekiedy ten stan powodował u mnie panikę. Wtedy z pomocą przychodzily mi medytacje lub przypominanie sobie najpiękniejszych miejsc na świecie.

Zmiany hormonalne są bardzo ściśle związane z mgłą mózgową. Zmienia się ilość serotoniny (“szczęśliwego” hormonu), neuroprzekaźników GABA (powiązanych z pamięcią) i kortyzolu (hormonu stresu), który wtedy wytwarza nasz organizm. Kiedy jeat zachwiana równowaga tych hormonów, wtedy mamy tendencję do odczuwania różnych dziwnych efektów w mózgu oraz w innych częściach ciała.

Kolejną, mogłoby się wydawać, że nie tak ściśle związaną z mózgiem, przyczyną zamgleń – są zmiany w przepuszczalności ścian jelit. Jelita spełniają dwa główne zadania: z jednej strony wchłaniają odżywcze składniki z pokarmów, z drugiej zatrzymują to wszystko, co przechodzi przez jelita, chroniąc nas przed przedostaniem się niepożądanych substancji do reszty ciała. Kiedy te połączenia między komórkami jelitowymi zaczynają się rozpadać, mamy problem. Wtedy drobnoustroje, cząsteczki jedzenia i toksyny – mogą przedostać się do krwioobiegu, a stamtąd do dalszych organów. Nasze ciało postrzega te obce cząstki jako najeźdźców i reaguje, wywołując reakcję immunologiczną. Takie zapalenia wpływają na pracę mózgu. Stąd diety odgrywają tak ważną rolę w każdym procesie leczenia. W tym czasie polecam dietę wegańską, przynajmniej przez 6 miesięcy. Dietami i przepisami zajmiemy się w dalszej kolejności.

Terapie antyrakowe najbardziej dotykają hipokampu, tej części mózgu, która jest powiązana z pamięcią. Wtedy często może nam się zdarzać zapominać o zarówno mało istotnych rzeczach, jak i bardzo ważnych.  Zaraz po terapii zauważyłam, że mój mózg stracił połączenia twarzy z imionami. Nie mogłam sobie za nic przypomnieć imion osób, które doskonale znałam. Bardzo dziwne uczucie. Widzę osobę, wiem, że to dobrze znany mi przyjaciel i chociaż, jakby w tyle głowy już już mam imię – to w pamięci pustka. To było bardzo krępujące i męczące. Do dzisiaj mam problemy z zapamiętaniem imion i nazwisk nowych autorów, czy osób nowopoznanych.  Jednak z każdym dniem jest lepiej, niemniej nie bez wysiłku i ćwiczeń. Nie mogę zrzucać winy na wiek, gdyż jeszcze przed samą chemoterapią peowadzilam treningi i bez trudu pamiętałam imiona 30-40 osób.

Wyniki badań pamięci, przeprowadzonych w wielu międzynarodowych zespołach naukowych wykazują bez wyjątku, że aktywność umysłowa ma wymierny wpływ na tempo zanikania hipokampu w ciągu całego naszego życia. Tak więc pierwszą zasadą jest świadome myślenie oraz uczenie się nowych rzeczy. Wtedy powstają nowe polączenia neuronowe. Kiedy czytamy jakiś tekst, to dobrze jest go zreferować komuś lub nawet samemu sobie, głośno. Wtedy nowo powstałe ścieżki neuronowe się wzmacniają ponieważ mózg „iskrzy” w wielu ośrodkach podczas łączenia kilku funkcji myślowo-analitycznych oraz lingwistycznych. Samo powtarzanie tekstu na pamięć nie rozwija naszego umysłu w tak efektywny sposób.

Kora mózgowa dzieli się na cztery płaty (każdy jest parzysty) i jest tą częścią mózgu, w której zachodzą wyższe czynności umysłowe. Jest odpowiedzialna za nasze typowo ludzkie zdolności takie jak pamięć, język, myślenie, planowanie. Nieustannie przetwarza tysiące informacji – myśli, analizuje,  rozwiązuje problemy, syntetyzuje. Mowa, symbole, wyobrażenia i uczenie poznawcze są jej domeną.

Tutaj nie sposób jest niedocenić ćwiczenia uważności, na temat której pisałam wcześniej, ale tylko dodam, że naukowcy na czele z prof. Ralph H. Kilmannem w roku 2014 rozróżnili trzy rodzaje uważności: uważność myśli i emocji, uważność oddechu i ciała oraz uważność dnia codziennego. Ludzie, którzy raz dziennie poświęcają 20 minut uważności mają silniejszy system immunologiczny, uczą się łatwiej, czują się szczęśliwsi, mają wiekszy poziom empatii i tolerancji, lepiej znoszą stresy, mają lepsze związki, akceptują rzeczy i zjawiska takie, jakie one są bez oceniania i umieją żyć terażniejszością. Uważność pomaga w opanowaniu bólu, ataków paniki, zaburzeń w jedzeniu i w zmianie nastrojów; obniża ciśnienie i wzmacnia pracę całego umysłu. Pozwala lepiej pracować zmysłom, zapobiega depresji i spowalnia proces starzenia się. Praktyka uważności polega na nie ocenianiu, a na obserwacji. Pozwala zjawiskom po prostu istnieć. Powinnismy traktować świat oczami początkującego widza bez emocjonalnego przywiązywania się do tych zjawisk. Pamiętajmy, że natura rządzi wszechświatem, chociaż nie musi to być zgodne z naszymi oczekiwaniami, a emocje nie są ani dobre ani złe, to uczucia oceniamy, a te przychodzą i odchodzą.

Bardzo ważne jest, abyśmy świadomie pracowali nad sobą i naszym usmysłem. Zacznijmy od opisania wszystich najszczęśliwszych chwil w naszym życiu. Następnie znajdźmy w internecie gry i zabawy, które rozwijają myślenie.

Bardzo polecam stronę opracowaną przez grupę naukowców https://www.lumosity.com/sign_up dla osób znających język angielski i https://www.gamesforthebrain.com/polish/   z sekcją w języku polskim.

Codziennie należy poświęcić 30 minut na podtrzymanie pracy naszego umysłu i intelektu bez względu na to, jak się czujemy. Dyscyplina i motywacja jest tutaj kluczowa.

Aktywność fizyczna również wspomaga korę mózgową (neocortex), najbardziej zewnętrzną część mózgu, ktora składa się z ponad 16 miliardów neuronów. I chociaż jej grubość sięga 1.5 milimetra, to jest to najbardziej zlożona struktura na naszej planecie. Ruch i ćwiczenia dostarczają mózgowi niezbędny tlen. Na przykład zaledwie siedem dni treningu żonglerki wystarczy, aby zaszły zauważalne zmiany w grubości kory mózgowej. Eksperyment z pomiarem za pomocą MRI został przeprowadzony na uniwersytecie w Hamburgu. [1] Aktywność fizyczna powinna koniecznie być przeplatana z relaksem i technikami relaksacyjnymi. To jest wskazane nawet dla ludzi zdrowych, a nawet geniuszy, gdyż wtedy uruchamiamy wiele miejsc w obu półkulach mózgowych. Kiedyś myśleliśmy, że ludzie o niezwykłym intelekcie uruchamiają częściej prawą półkulę tzw. twórczą, ale obecnie już wiemy, że ludzie o niezwykłych umysłach uruchamiają dużo więcej ośrodkow mózgowych w całym mózgu.

W czasie rekonwalescencji wspaniałą terapią dla umysłu jest hodowanie roślin.. Hortiterapia jest formą terapii zajęciowej wykorzystującej rośliny, prace ogrodnicze i ogród jako narzędzie terapeutyczne. Hortiterapeuci stosują techniki bazujące na pracy z roślinami do leczenia konkretnych dysfunkcji – fizycznych i psychicznych pacjentów. Hortiterapia wykorzystywana jest także w rehabilitacji zawodowej oraz resocjalizacji. Hortiterapia opiera się na koncepcji powrotu do natury, obserwacji procesów zachodzących w przyrodzie – wegetacji roślin i ich pielęgnacji. Jeśli nie mamy ogródka, to kupmy kilka doniczek i posadźmy zioła i kwiaty. Rośliny działają na nas bardzo terapeutycznie, natomiast codzienna ich pielęgnacja wyrabia nam, tak potrzebną nam w tym czasie, dyscyplinę.

www. eqtrainer.ca

[1] Charaktery, Doniesienia z planety mózg, Marek Binder, wrzesień 2008, str.72